Wspomnienie św. Rity z Cascia, zakonnicy, patronki trudnych spraw
Data publikacji: środa, 22-05-2024 | autor: Dr Magdalena Jóźwiak | Kategoria: informacje
W kalendarzu liturgicznym Kościół wspomina 22 maja św. Ritę z Cascii, zakonnicę, patronkę trudnych spraw. Do ponownego odczytania jej doświadczenia ludzkiego i duchowego jako znaku Bożego Miłosierdzia zachęca również papież Franciszek.
Margherita (której skrócona forma Rita stała się w praktyce jej nowym imieniem) urodziła się w 1367 r. w Cascii w środkowych Włoszech. Wbrew swojej woli musiała poślubić Ferdinando Manciniego, któremu urodziła dwóch synów. Gdy jej brutalnego i awanturniczego małżonka zamordowano w 1401 roku, obaj jej synowie przysięgli krwawą zemstę. Rita modliła się gorąco, aby jej dzieci nie były mordercami, ale synowie zginęli w 1402 roku. Choć z trudem znosiła swój los, przebaczyła oprawcom. Chciała wstąpić jako pustelnica do zakonu augustianów w Cascia, ale nie przyjęto jej. Tradycja mówi, że w nocnym widzeniu ukazali się jej święci Jan Chrzciciel, Augustyn i Mikołaj z Tolentino, którzy zaprowadzili ją do bram zakonnych. Po wielokrotnych odmowach Ritę ostatecznie przyjęto do zakonu w 1407 r.
Prowadziła tam surowe życie pokutne. Ciągle rozważała mękę Pańską, a na znak, że bezpośrednio uczestniczy w tej męce, utkwił jej w czole cierń. Ten znak nosiła od 1432 r. przez 15 lat, aż do śmierci. Ostatnie cztery lata życia spędziła w łóżku, złożona ciężką chorobą. I znowu legenda mówi, że Jezus sprawił jej ogromną radość, ofiarowując jej w środku surowej zimy bukiet pięknych, pachnących róż. Dlatego po dziś dzień utrzymuje się tradycja święcenia „róż św. Rity”.
Św. Rita zmarła w swoim klasztorze augustianek 22 maja 1447 r. Już nazajutrz po jej śmierci miały się dziać cuda za jej wstawiennictwem. Zasłynęła jako orędowniczka spraw trudnych, a nawet beznadziejnych sytuacji życiowych. W dziesięć lat po śmierci jej nienaruszone ciało przeniesiono do zakrystii jej macierzystego klasztoru. W 1937 obok niego wybudowano bazylikę, która natychmiast stała się celem licznych pielgrzymek. W 1627 roku beatyfikował ją papież Urban VIII, a kanonizował w 1900 roku Leon XIII.
W ikonografii święta przedstawiana jest w stroju zakonnym – w czarnym habicie i w białym welonie, z cierniem na czole. Jej atrybutami są: dwoje dzieci, krucyfiks, cierń, figa, pszczoły, róża.
***Świadectwa o cudach za przyczyną św. Rity***
❗️ Świadectwo Teresy Liwanowskiej:
Ze św. Ritą, patronką spraw trudnych i beznadziejnych, po raz pierwszy spotkałam się ok. 30 lat temu podczas rekolekcji parafialnych. Na zaproszenie ówczesnego ks. proboszcza Jana Czaplińskiego nauki głosił ksiądz z Warszawy (niestety nazwiska nie pamiętam). W serce na długie lata zapadły mi słowa o niezwykłej dziewczynie, żonie, matce a w końcu oblubienicy Chrystusa. Niezwykle cierpliwej, skromnej, pokornej i posłusznej we wszystkim woli Bożej.
Wspólnota Rodzin, działająca przy naszej parafii, w 2016 roku obrała św. Ritę za swoją patronkę. I tak zaczęła się piękna przygoda z naszą Świętą. Już 2019 roku pielgrzymi z parafii pod przewodnictwem ks. Adama Błaszczyka przywieźli z Włoch, z Cascia relikwie św. Rity, które zostały uroczyście wprowadzone do naszej świątyni 22 maja 2019 roku. Rozpoczęły się nabożeństwa do św. Rity, której kult przybiera na sile z każdym miesiącem. Przybywa parafian oraz osób spoza parafii, które każdego 22 dnia miesiąca uczestniczą we Mszy świętej i nabożeństwie ku czci naszej Świętej. Przybywa składanych próśb i podziękowań.
Mogę z całą odpowiedzialnością potwierdzić, że wiele łask jest wyproszonych przez wstawiennictwo św. Rity. Są świadectwa o uzdrowieniach, o szczęśliwym porodzie (mimo wielu komplikacji), o spokojnej i szczęśliwej śmierci w dniu 22 dnia miesiąca, o przesunięciu zabiegu z lipca na 22 marca… i wiele innych.
Święta Rita odpowiedziała w sposób dosłownie ekspresowy na pytanie, dlaczego dzieci i wnuki odchodzą od Boga, wskazując kapłana i jego konferencję do przesłuchania oraz książkę, którą napisał (jest już w naszym posiadaniu i dodam, że kryją się za tym sprawy okultyzmu).
Jedno z ostatnich świadectw mówi, że dnia 22 kwietnia podczas nabożeństwa do św. Rity jedna z czcicielek naszej Świętej otrzymała sms-a, że jej krewny po długiej chorobie, pobycie w szpitalu i ogromnym cierpieniu trwającym kilka miesięcy, wydalił kamień z przewodu moczowego. Uzdrowienie miało miejsce podczas modlitwy do św. Rity.
Pragnę też dodać, że już kilkadziesiąt osób nosi bransoletki -różańce z wizerunkiem św. Rity i wtopionymi płatkami róż, które zostały pobłogosławione na nabożeństwie ku czci naszej Świętej. Bransoletki-różańce przypominają nam cnoty Świętej i pomagają przezwyciężać własne słabości.
Ostatni sms od wielkiej czcicielki św. Rity, która należy do Wspólnoty Rodzin, a której córka na bierzmowaniu przyjęła imię Rita brzmiał, że córka z Ritą czuje się jak z siostrą.
Tak więc kończąc, kochana nasza Siostro, św. Rito, pomagaj nam nadal. Teraz, po tylu latach wiem, że św. Rita chciała być u nas i z nami. Dziękujemy za wszystkie otrzymane łaski. To co dzisiaj Duch Święty podpowiedział to przekażę naszemu kochanemu ks. Adamowi, dzięki któremu Twoje Relikwie są u nas. Chwała Panu!
❗️ Kolejne świadectwo Teresy Liwanowskiej:
Mam na imię Teresa. Chciałam złożyć świadectwo o działaniu św. Rity-patronki spraw trudnych i beznadziejnych. Miałam zaszczyt gościć u siebie relikwie św. Rity na początku marca tego roku. Był piątek 5 marca. Modliłam się do św. Rity i rozmawiałam z naszą świętą, gdy zadzwonił telefon. Koleżanka powiedziała mi, że jej siostrzenica Joanna, która kilka dni temu (27.02.) urodziła trzecie dziecko, synka, w bardzo ciężkim stanie trafiła do szpitala. Podejrzewano zator lub zakrzepicę. Nikt nie wiedział co było przyczyną złych wyników badań i jej ciężkiego stanu zdrowia. Usłyszałam płacz koleżanki i prośbę o modlitwę za siostrzenicę.
Obiecałam modlitwę a płacz udzielił się i mnie. Wierzyłam, że św. Rita wszystko uprosi u Pana Jezusa, jeżeli będzie to zgodne z wolą Bożą. Po chwili zadzwoniła mama Joanny i bardzo zaniepokojona prosiła o modlitwę za córkę. Powiedziałam, że wszystko wiem i modlę się. Przyznam się szczerze, że "czarny scenariusz” był gdzieś u nas wszystkich. Noc upłynęła na gorącej modlitwie, płaczu i oczekiwaniu na wiadomość ze szpitala. Rano otrzymaliśmy informację, że niebezpieczeństwo minęło i ostatecznie wszystko skończyło się pomyślnie. Święta Rito dziękujemy z pomoc i za Twoje wstawiennictwo!!! Chwała Panu!!!
Święta Rito módl się za nami…
Źródło:
https://www.niedziela.pl/artykul/42915/
https://www.niedziela.pl/artykul/68356/Swiadectwa-o-cudach-za-przyczyna-sw-Rity
Pozostałe aktualności
czwartek 27.08.2026
środa 26.08.2026
sobota 22.08.2026
wtorek 25.08.2026
piątek 21.08.2026
niedziela 23.08.2026
poniedziałek 24.08.2026
czwartek 20.08.2026
wtorek 18.08.2026
poniedziałek 17.08.2026
środa 19.08.2026
niedziela 16.08.2026
środa 12.08.2026
wtorek 11.08.2026
